life

Dansk, Nederlands, Italian
User avatar
kasia_2
Posts: 1
Joined: Thu Aug 17, 2023 6:28 pm

life

Postby kasia_2 » Thu Aug 17, 2023 6:30 pm

LU is focused guiding for seeing there is no real, inherent 'self' - what do you understand by this?
personal construct of memories, believes, thoughts, hopes, feelings, sensations, ideas connected to a particular family or experiences

What are you looking for at LU?
to see how it is again and again from moment to moment but in a way "constantly"
there is a feeling, it seems even to be seen already with a funny thought who is looking for seeing? who is asking? who is answering this question ???

What do you expect from a guided conversation? there is a feeling that it's already seen but with one eye, in a way there is still a vale, so guided conversation can help to look with both eyes

pointing to specific questions will help to see, last night I had a dream: saw just "my" face in front of "me" seeing: LOOK! LOOK! LOOK! so I'm back ...

What is your experience in terms of spiritual practices, seeking and inquiry?
some Buddhism, some shamanism

On a scale from 1 to 10, how willing are you to question any currently held beliefs about 'self?
10

User avatar
Magdalena
Posts: 647
Joined: Sat Oct 30, 2021 1:37 pm

Re: life

Postby Magdalena » Thu Aug 17, 2023 7:20 pm

Cześć Kasia,

Witaj na Liberation Unleashed.
Na imię mi Magda i z przyjemnością będę Ci towarzyszyć.


Na początek kilka formalności.
Proszę potwierdź, że przeczytałaś i akceptujesz poniższe informacje:
1) Wyłączenia odpowiedzialności LU http://www.liberationunleashed.com/register/disclaimer
2) Regulamin LU http://www.liberationunleashed.com/register/terms/
3) Czym LU nie jest https://www.liberationunleashed.com/about/faq/#faq-1041
Przypomnij sobie również, jak korzystać z funkcji Quote, która przyda się nam w rozmowie: viewtopic.php?t=660


W pierwszym poście piszesz
there is a feeling that it's already seen but with one eye
Powiedz coś więcej: jak to jest widzieć „jednym okiem”?
Warmly,
Magdalena


------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.

https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)

User avatar
kasia
Posts: 75
Joined: Wed Apr 14, 2021 11:30 am

Re: life

Postby kasia » Thu Aug 17, 2023 7:40 pm

Cześć Magda!
dziękuję

widzieć jednym okiem to tak , że widzisz ale nie przez cały czas, że to przebłyski ...
oraz coś nowego, takie poczucie od niedawna: tak jakbym widziała, może bardziej wiedziała, czuła sama nie wiem ...

miałam kiedyś takie doświadczenie po rozmowach z Vivien: siedziałam w kuchni, jadłam czereśnie i nagle zniknęłam i zaczęłam się głośno śmiać jako nie ja zupełnie, śmiech po prostu: jaki obserwator? jaka ja? po prostu czereśnie się jadły, słońce odbijało się od wszystkiego wokół, ja stałam się całością ze wszystkim wokół, zniknęłam, wszystko działo się absolutnie bezwysiłkowo i wszystko lśniło i było takie zabawne jak można tego nie widzieć?? to mi gdzieś towarzyszy, teraz to wspomnienie, opowieść ale było bardzo bardzo żywe niesamowicie proste i piękne

User avatar
kasia
Posts: 75
Joined: Wed Apr 14, 2021 11:30 am

Re: life

Postby kasia » Thu Aug 17, 2023 7:45 pm

Proszę potwierdź, że przeczytałaś i akceptujesz poniższe informacje
potwierdzam
dziękuję

User avatar
Magdalena
Posts: 647
Joined: Sat Oct 30, 2021 1:37 pm

Re: life

Postby Magdalena » Fri Aug 18, 2023 5:35 am

po prostu czereśnie się jadły, słońce odbijało się od wszystkiego wokół, ja stałam się całością ze wszystkim wokół, zniknęłam, wszystko działo się absolutnie bezwysiłkowo i wszystko lśniło i było takie zabawne jak można tego nie widzieć??
Fajne doświadczenie – taki moment rozpoznania, prawda? Dużo ludzi reaguje na to śmiechem, bo to jest naprawdę mocno zabawne. ;)

Ale pomyśl: czy dałoby się normalnie funkcjonować, gdyby człowiek cały czas się śmiał i wszystko wokół non-stop lśniło? Wiem, niektórzy twierdzą, że tak właśnie mają – tylko, czy można być pewnym, że tak jest naprawdę? Nie masz możliwości, żeby to sprawdzić – na „dowód” są tylko ich słowa.

Nawet jeżeli ktoś gdzieś rzeczywiście w ten sposób doświadcza całodobowo, czy to oznacza, że każdy, absolutnie każdy, ma doświadczać w taki sam sposób?

to mi gdzieś towarzyszy, teraz to wspomnienie, opowieść ale było bardzo bardzo żywe niesamowicie proste i piękne\
Ale to doświadczenie było i minęło, i już w dokładnie taki sam sposób nie wróci.

Sama piszesz - jest już tylko wspomnieniem – myślą – częścią historii.

A może liczysz na to, że jeżeli będziesz do niego często wracać mentalnie, to ono powróci?

widzieć jednym okiem to tak , że widzisz ale nie przez cały czas, że to przebłyski ...
Naprawdę myślisz, że można widzieć NON-STOP?

oraz coś nowego, takie poczucie od niedawna: tak jakbym widziała, może bardziej wiedziała, czuła sama nie wiem ...
Popatrz - czy coś tak naprawdę uległo zmianie?

Kiedy jesz posiłek czy pijesz kawę, to czy naprawdę jest gdzieś tam jakaś osoba – ktoś, kto wykonuje czynność jedzenia czy picia?
Albo kiedy chodzisz – czy jest tam ktoś, kto zawiaduje podnoszeniem jednej nogi, a potem drugiej?
Kiedy pracujesz – ktoś dyktuje, które klawisze na klawiaturze nacisnąć?

Czy jest w tym wszystkim „wysiłek”?

Czy jest jakaś wyraźna granica między „tobą” a „nie-tobą”?

Przyjrzyj się – poobserwuj to przez cały dzień, przy różnych czynnościach – po prostu patrz uważnie, jak to tam naprawdę jest. Napisz mi potem, co zauważyłaś.

Miłego dnia.
Warmly,
Magdalena


------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.

https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)

User avatar
kasia
Posts: 75
Joined: Wed Apr 14, 2021 11:30 am

Re: life

Postby kasia » Sat Aug 19, 2023 8:26 am

dzień dobry Magda,
A może liczysz na to, że jeżeli będziesz do niego często wracać mentalnie, to ono powróci?
nie, ale faktycznie zostawiło taki ślad, że stało się jakby obrazem tego jak ma wyglądać rozpoznanie, och cóż za ironia! przywiązałam się do tego wyobrażenia, do tego doświadczenia uznając je za TEN właściwy stan rozpoznania!
Naprawdę myślisz, że można widzieć NON-STOP?
na to wyglada że tak! och tak! że to stan ulegający zmianie co prawda ale jednak w pewnym aspekcie niezmienny, czyli taki one way ticket, że to jakość która nie znika, zmienia się ale nie znika, nie można znowu nie widzieć ... o rety! przecież to wyobrażenia, myśli, założenia które wcale nie muszą być prawdziwe! a jednak nawet w LU czytałam że what was seen can't be unseen anymore ...
Czy jest jakaś wyraźna granica między „tobą” a „nie-tobą”?
i tak i nie, paradoksalnie, z jednej strony rzeczywiście nie ma nikogo kto kroi chleb, śmieje się, spaceruje z psem a z drugiej strony jest to jednak inny rodzaj nieistnienia granicy niż w doświadczeniu w kuchni ... nie jest tym samym i nie chodzi o lśnienie wszystkiego wokół tylko właśnie wyraźne stanie się chwilą obecną bezosobową, bez najmniejszego śladu osoby absolutnie, stanie się tym stanem bez-granicy jest odnośnikiem, referencją
Kiedy jesz posiłek czy pijesz kawę, to czy naprawdę jest gdzieś tam jakaś osoba – ktoś, kto wykonuje czynność jedzenia czy picia?
osoba. czyli ciało i cały konstrukt myślowo-emocjonalno-wspomnieniowy? jakiś rodzaj umowy i założeń? stworzony do "normalnego funkcjonowania" w rzeczywistości? no tak, jest
ale z drugiej strony, jakby wewnętrznie nie ma
nie ma w środku mnie (o rety w jakim środku ??? w jakiej mnie??? nie wiem nawet jakich słów użyć???) - gdy patrzę (kto patrzy?) to nie ma, no ale widzisz - w tamtym doświadczeniu nie było żadnego wewnątrz, zewnątrz, osoby, kogoś w środku, nikt nie patrzył bo niby kto? było tylko patrzenie a tu się idzie, się patrzy i się nie widzi!!!
kręcę się w kółko w słowach
dziękuję za cierpliwość :)
k

User avatar
Magdalena
Posts: 647
Joined: Sat Oct 30, 2021 1:37 pm

Re: life

Postby Magdalena » Sat Aug 19, 2023 9:10 am

Cześć Kasia,
przywiązałam się do tego wyobrażenia, do tego doświadczenia uznając je za TEN właściwy stan rozpoznania!
No właśnie – fajnie, że to widzisz. ;)

nie można znowu nie widzieć ... o rety! przecież to wyobrażenia, myśli, założenia które wcale nie muszą być prawdziwe! a jednak nawet w LU czytałam że what was seen can't be unseen anymore ...
Bo jedno wcale nie przeczy drugiemu. Jeżeli sobie wdrukujesz, że „widzieć” oznacza nie kończący się „moment czereśnie” – no to nie, tak raczej nie będzie.

No ale jednocześnie, jak się już zobaczy, to się nie da odzobaczyć. W sensie, czy możesz zapomnieć ten moment rozpoznania? Sama mówisz, że nie.

To tak, jakbyś otworzyła lodówkę i zobaczyła, że nie ma mleka. Spojrzysz raz i widzisz, prawda? Nie da się tego odzobaczyć (moment „czereśnie”).

Ale nie musisz cały czas siedzieć przed otwartą lodówką, żeby wiedzieć na pewno, że nie ma tam mleka (fantazja o powrocie do momentu „czereśnie”).

Można za to zapomnieć, że mleka nie ma – pomyśleć, że może jednak gdzieś tam stało. Ale jak się otworzy tą lodówkę, żeby sprawdzić, to wszystko staje się jasne. Zero związku z momentem „czereśnie”.

Ma to sens?


z jednej strony rzeczywiście nie ma nikogo kto kroi chleb, śmieje się, spaceruje z psem a z drugiej strony jest to jednak inny rodzaj nieistnienia granicy niż w doświadczeniu w kuchni
Ale wiesz, porównywać doświadczenia możemy sobie w nieskończoność. Tylko czy coś z tego wynika? Dobra, są różne gatunki czereśni. No i co z tego?

… bez najmniejszego śladu osoby absolutnie, stanie się tym stanem bez-granicy jest odnośnikiem, referencją
OK. Brzmi to bardzo ładnie i poetycko, i w ogóle. Spróbuj w tym stanie konstruktywnie pracować. Powodzenia.

jakiś rodzaj umowy i założeń? stworzony do "normalnego funkcjonowania" w rzeczywistości?
Dokładnie. Jest pesel, nazwisko, adres i numer buta. Wszystko umowne. Na potrzeby funkcjonowania w społeczeństwie (co do rzeczywistości, to można by się pewnie spierać). I tyle.

w tamtym doświadczeniu nie było żadnego wewnątrz, zewnątrz, osoby, kogoś w środku…
A teraz jest? Popatrz uważnie. Bo że nie ma fajerwerków nie oznacza, że coś jest inaczej.
…nikt nie patrzył bo niby kto? było tylko patrzenie ….
Super, tylko że stany przychodzą i odchodzą, tak samo jak doświadczenia.

Znasz jakiś permanentny stan??

…a tu się idzie, się patrzy i się nie widzi!!!
Czego „się nie widzi”? Co przeszkadza w widzeniu?

Przyjrzyj się – jaka to tam jest historia o tym, że „się nie widzi”?
Co się dzieje w tej historii – konkretnie poproszę.
Bez filozofowania i bez płakania za momentem „czereśnie” bo on nie sprawdzi się jako punkt odniesienia.
Warmly,
Magdalena


------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.

https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)

User avatar
kasia
Posts: 75
Joined: Wed Apr 14, 2021 11:30 am

Re: life

Postby kasia » Mon Aug 21, 2023 4:48 pm

cześć Magda,
Bo że nie ma fajerwerków nie oznacza, że coś jest inaczej.
dokładnie! nie jest inaczej tzn jest w znaczeniu nie ma dwóch takich samych doświadczeń, widzeń itp, i jednocześnie nie jest: nie ma tej/tego który /a robi, nie ma kasi żuchowskiej - to konstrukt, to umowa, wszystko jest umowne - od godziny i miejsca urodzenia to przecież takie same określenia np Iława, czy Iława istnieje ? no nie! jest miejsce na Ziemi ale Iława? takie samo słowo, taki sam konstrukt jak kasia żuchowska

Code: Select all

Znasz jakiś permanentny stan??
no dokładnie! żadnego!!! nieustanna zmiana!!!
Czego „się nie widzi”? Co przeszkadza w widzeniu?
no i pięknie - nie widzi się - i tu kolejna opowieść - stanu bez oddzielenia w wersji "czereśnie" o rajuuuu!!! no przecież się widzi tylko kurde inaczej !!! jezu jeżu
Co przeszkadza w widzeniu?
przywiązanie do wersji "czereśnie" tylko tyle w sumie o rety!!!
jaka to tam jest historia o tym, że „się nie widzi”?
no właśnie w zasadzie bardzo krótka widzenie = czereśnie brak czereśni = brak widzenia co za absurd!!! CO ZA ABSURD!!!!
dziękuję!!!!!

User avatar
Magdalena
Posts: 647
Joined: Sat Oct 30, 2021 1:37 pm

Re: life

Postby Magdalena » Tue Aug 22, 2023 5:50 am

Cześć Kasia,

No i jak to tam z tymi czereśniami o poranku? ;-)

nie jest inaczej tzn jest w znaczeniu nie ma dwóch takich samych doświadczeń
Tak. Ale nie ma też chyba różnicy w tym, na co się patrzy, chociaż można „widzieć” inaczej?

czy Iława istnieje ? no nie! jest miejsce na Ziemi ale Iława?
Ha ha ha, a Ziemia? Skoro już o konstruktach rozmawiamy.

Jest coś, co nie jest konstruktem?

no przecież się widzi tylko kurde inaczej !!!
Naprawdę? ;-)

Napisz coś więcej o tym „widzeniu inaczej”.

Jak to jest widzieć bez przywiązania do wersji „czereśnie”?

dziękuję!!!!!
Proszę bardzo, i miłego dnia :-)
Warmly,
Magdalena


------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.

https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)

User avatar
kasia
Posts: 75
Joined: Wed Apr 14, 2021 11:30 am

Re: life

Postby kasia » Tue Aug 22, 2023 11:03 am

cześć Magda,
No i jak to tam z tymi czereśniami o poranku? ;-)
ha ha ha ha ha
Tak. Ale nie ma też chyba różnicy w tym, na co się patrzy, chociaż można „widzieć” inaczej?
nie ma żadnej, znika patrzenie
słowa język "urzeczywistniają" konstrukt "kasia" i każdy inny tym samym "spotrzegany" przez "kasia", jak np Ziemia, miejsce na Ziemi itp
Jest coś, co nie jest konstruktem?
no właśnie?
nazwane - nie
nienazwane - nie wiem czyli konstrukt myślowy
blisko stąd do obłędu który też przecież = konstrukt
nawet nie mogę napisać mam wrażenie no chyba że przyjmiemy że wiemy widzimy ale używamy ale przecież to totalna bzdura! jakie przyjmiemy? jakie wiemy? jakie widzimy? jakie używamy?
Napisz coś więcej o tym „widzeniu inaczej”.
przeróżnie
jest i tak że się stajesz jednym z czynnością wyszywania, krojenia, patrzenia, bez zauważania upływu czasu, nawet faktu jaka to czynność, bez nazywania jej ani przez moment (!)
jest też tak, że widzisz ze się wyszywa kroi patrzy i nazywasz, "notujesz", etykietujesz choć może inaczej - jest czynność, dzieje się i jest nazwa czynności, myśl o niej jako o takiej, etykietka i kiedy "zauważasz"/am (!)= zostaje zauważone, jakby wiesz/wiem że to tyle i już
jest też i tak, że pamiętasz/am że nie ma kasi żuchowskiej ale sobie idzie
i wiele zmieniających się wariantów

pytanie: co jest?
pytanie = myśl
pojawia się niepokój w brzuchu pojawia się znużenie

User avatar
Magdalena
Posts: 647
Joined: Sat Oct 30, 2021 1:37 pm

Re: life

Postby Magdalena » Tue Aug 22, 2023 11:26 am

Cześć Kasia,

słowa język "urzeczywistniają" konstrukt "kasia" i każdy inny tym samym "spotrzegany" przez "kasia", jak np Ziemia, miejsce na Ziemi itp.
W rzeczy samej.

nazwane - nie
nienazwane - nie wiem czyli konstrukt myślowy
blisko stąd do obłędu który też przecież = konstrukt
No, tu jakby wpada się w króliczą norę (jeżeli pamiętasz Alicję w krainie czarów).
Jakie to uczucie?

… się stajesz jednym z czynnością …
… widzisz ze się wyszywa kroi
… "zauważasz"/am (!)= zostaje zauważone
Czy ten/ta, który/a się staje/widzi/zauważa/nazywa (albo się nie staje/nie widzi/itd.) jest oddzielony od czynności/stawania się/widzenia/zauważania/nazywania (albo nie) itd.?

pytanie: co jest?
pytanie = myśl
pojawia się niepokój w brzuchu pojawia się znużenie
A gdyby tak nie szukać odpowiedzi? Przestać zadawać pytania? Jest taka opcja?
Warmly,
Magdalena


------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.

https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)

User avatar
Magdalena
Posts: 647
Joined: Sat Oct 30, 2021 1:37 pm

Re: life

Postby Magdalena » Fri Aug 25, 2023 8:26 am

Cześć Kasia,

Jak leci? Jak tam patrzenie/widzenie?

Pozdr
Warmly,
Magdalena


------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.

https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)

User avatar
kasia
Posts: 75
Joined: Wed Apr 14, 2021 11:30 am

Re: life

Postby kasia » Sat Aug 26, 2023 7:34 pm

cześć Magda,
jestem, nie mogłam się połączyć ale patrzę :)
No, tu jakby wpada się w króliczą norę (jeżeli pamiętasz Alicję w krainie czarów).
Jakie to uczucie?
kręcenia się w kółko i jakby nadbudowywania konstruktu kolejnymi
Czy ten/ta, który/a się staje/widzi/zauważa/nazywa (albo się nie staje/nie widzi/itd.) jest oddzielony od czynności/stawania się/widzenia/zauważania/nazywania (albo nie) itd.?
nie, nie jest bo jej/go nie ma jako odrębnego, jest iluzorycznym oddzieleniem wydając się być czasami "częścią obserwującą" a jest jedynie myśleniem o obserwacji w znaczeniu "patrzę", użyteczna struktura
A gdyby tak nie szukać odpowiedzi? Przestać zadawać pytania? Jest taka opcja?
o tak! to najlepsza z opcji! uwalniająca od przymusu wiedzenia czyli tak naprawdę umożliwiająca bycie bez króliczej nory!

taka refleksja/ rozpoznanie przyszło: ta struktura oddzielna istnieje w znaczeniu konstruktu, nie istnieje rzeczywiście, widzenie to tylko zobaczenie że nie jest prawdziwa jakby kwestia tożsamości, identyfikacji z nią, czyli istnieje na potrzeby funkcjonowania ale nie istnieje jako odrębna część, jako coś stałego, ktoś stały
czuję się lekko
dziękuję że jesteś cokolwiek to znaczy

User avatar
Magdalena
Posts: 647
Joined: Sat Oct 30, 2021 1:37 pm

Re: life

Postby Magdalena » Sun Aug 27, 2023 6:34 am

Cześć Kasia,

kręcenia się w kółko i jakby nadbudowywania konstruktu kolejnymi
Dokładnie. A tu chodzi o to, żeby nie wkręcać się w kolejne konstrukty, tylko trzymać się bezpośredniego doświadczenia.
nie, nie jest bo jej/go nie ma jako odrębnego, jest iluzorycznym oddzieleniem wydając się być czasami "częścią obserwującą" a jest jedynie myśleniem o obserwacji w znaczeniu "patrzę", użyteczna struktura
No tak. Oczywiście jest to poprawna odpowiedź na zadane pytanie. ;)

Tylko, no nic na to nie poradzę, ale mam wrażenie, że rozmawiam z konstruktem pt. umysł/intelekt pani Kasi. Sama powiedz szczerze – czy to idzie z doświadczenia?

to najlepsza z opcji! uwalniająca od przymusu wiedzenia czyli tak naprawdę umożliwiająca bycie bez króliczej nory!
Pewnie, że najlepsza.:-) Ale mnie bardziej chodzi o to, czy jest możliwość, żeby to stało się regularnym doświadczeniem, a nie tylko hipotetyczną opcją.

A jak nie, to co stoi na przeszkodzie?

taka refleksja/ rozpoznanie przyszło…
Kasia, refleksja i rozpoznanie to nie to samo.

„Refleksja” to nigdy niezamykający gęby gadacz w głowie.

„Rozpoznanie” to coś w stylu momentu z czereśniami. Nie patrzysz, a widzisz. I już.

Widzisz/Czujesz różnicę?

ta struktura oddzielna istnieje w znaczeniu konstruktu, nie istnieje rzeczywiście, widzenie to tylko zobaczenie że nie jest prawdziwa jakby kwestia tożsamości, identyfikacji z nią, czyli istnieje na potrzeby funkcjonowania ale nie istnieje jako odrębna część, jako coś stałego, ktoś stały
Tak. Tylko czemu znowu mam wrażenie, że gada do mnie umysł/intelekt?

czuję się lekko
Super. :-)

dziękuję że jesteś cokolwiek to znaczy
Nie za ma co. ;-)

A nie masz czasem wrażenia, że piszesz niby do mnie, to tak naprawdę piszesz sama do siebie? A jak mówisz „dziękuję”, to dziękujesz sama sobie?
Warmly,
Magdalena


------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.

https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)

User avatar
kasia
Posts: 75
Joined: Wed Apr 14, 2021 11:30 am

Re: life

Postby kasia » Sun Aug 27, 2023 12:59 pm

cześć Magda,
Tylko, no nic na to nie poradzę, ale mam wrażenie, że rozmawiam z konstruktem pt. umysł/intelekt pani Kasi. Sama powiedz szczerze – czy to idzie z doświadczenia?
i masz dobre wrażenie! jak najbardziej! są momenty doświadczenia jak czereśnie i inne pokrewne - wszystkie zdarzają się po prostu i już ale każda próba opisania to przywoływanie z pamięci, zapisu w umyśle, nie wiem ... przecież nawet to zwyczajne "patrz" jest już jakąś myślą, bo niby kto - co przekierowuje uwagę i patrzy ? i co widzi? ano widzi że nic nie ma bo jak może znaleźć coś czego nie ma, o czym pamięta że nie ma, nawet wie co już oczywiście jest zaprzeczeniem
nie wiem, często zdarza mi się że jestem ale wtedy nie ma słów nie ma żadnego gadania, żeby to opisać na scenę wchodzi konstrukt
żeby to stało się regularnym doświadczeniem, a nie tylko hipotetyczną opcją.
no właśnie, dokładnie! nie jest to hipotetyczną opcją - zdarza się samo
a przez większość czasu po prostu umysł o tym pamięta, przyjął jako fakt, nie dyskutuje, nie spiera się, nie podważa, nie zaprzecza, uznał że tak jest
co to znaczy regularne doświadczenie? a konkretnie: regularne?
czy blisko tu do wizji czereśniopochodnego stanu non stop? wizji ha ha
no i tak w kółko trochę, prawda?
„Rozpoznanie” to coś w stylu momentu z czereśniami. Nie patrzysz, a widzisz. I już.

Widzisz/Czujesz różnicę?
jak najbardziej
przy czym to się miesza, trochę jakby przełączały się jakieś tryby
A nie masz czasem wrażenia, że piszesz niby do mnie, to tak naprawdę piszesz sama do siebie? A jak mówisz „dziękuję”, to dziękujesz sama sobie?
a to akurat jak najbardziej ! i takie to radosne gdy innej mnie dziękuję
dziękuję zatem
pa ka


Return to “Other Languages”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 16 guests