Quest for a new perspective
Re: Quest for a new perspective
Biorąc jednak pod uwagę naturę tych zjawisk, to wychodzi na to, że zgubne jest wymienianie się opiniami odnośnie czegokolwiek, bo w momencie gdy to następuje pojawia się interpretacja i opis danego zagadnienia, czyli to, co wcześniej było bezpośrednim doświadczeniem przestaje nim być. gdy myśli zaczynają wywierać swoje działanie na dane zjawisko.
Re: Quest for a new perspective
Taaaaa…Krzysztof to jedynie mentalny konstrukt, swoista iluzja która ma swoje zastosowanie w funkcjonowaniu społecznym.Z doświadczenia tak mówisz, czy z teorii - ze słyszenia - z drugiej ręki?Z doświadczenia.
No pięknie – tylko, że nie da się doświadczać „siebie” jako konstruktu.
Czy możesz na chwilkę powiedzieć swojemu umysłowi, żeby poszedł się j…ć – w sensie, czy możesz nie zwracać uwagi na jego bełkoty – w sensie, puszczać je mimo uszu?
Jest szansa, że jak mu rzucisz jakąś soczystą wiąchę, to się na chwilę zatnie i zamknie. Spróbujesz? (To fajna rozrywka w imię pozyskania „informacji” – które informacjami nie są LOL)
Więc jak się ten gadacz na chwilę zatnie, to wykorzystaj proszę tę lukę i napisz mi, jak doświadczasz „siebie” TU i TERAZ - bez ględzenia umysłu, który nap…a o konstruktach, informacjach i innych takich.
Innymi słowy, skoro takie jest to doświadczenie, to się nim po prostu podziel. TU i TERAZ, OK?
Ale my tutaj nie zajmujemy się porównywaniem albo dopytywaniem. Jak ci się zdaje – dlaczego?żeby móc porównać lub czegoś się dopytać.
Ha ha ha ha hazgubne jest wymienianie się opiniami odnośnie czegokolwiek
No właśnie.
No właśnie.bo w momencie gdy to następuje pojawia się interpretacja i opis danego zagadnienia, czyli to, co wcześniej było bezpośrednim doświadczeniem przestaje nim być. gdy myśli zaczynają wywierać swoje działanie na dane zjawisko.
No i co w związku?
(Ale niech ten umysł się zamknie – znowu, chociaż na chwilkę).
LOL
Warmly,
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Re: Quest for a new perspective
No pięknie – tylko, że nie da się doświadczać „siebie” jako konstruktu.
Doświadczyć iluzoryczność tego jak wykorzystywany jest społecznie ten konstrukt, np. za każdym razem będąc w pracy ktoś się do kogoś zwraca po imieniu albo po ksywce jakiejś.
Czy możesz na chwilkę powiedzieć swojemu umysłowi, żeby poszedł się j…ć – w sensie, czy możesz nie zwracać uwagi na jego bełkoty – w sensie, puszczać je mimo uszu?
Jest szansa, że jak mu rzucisz jakąś soczystą wiąchę, to się na chwilę zatnie i zamknie. Spróbujesz? (To fajna rozrywka w imię pozyskania „informacji” – które informacjami nie są LOL)
Można próbować ignorować to, co umysł wysyła, czyli wszelkiego rodzaju myśli.
Może też wystąpić najwyraźniej okresowy zanik pojawiania się myśli, może mieć to miejsce podczas medytacji.
Soczystą wiąchę? Co to znaczy? 🧐🤔
Więc jak się ten gadacz na chwilę zatnie, to wykorzystaj proszę tę lukę i napisz mi, jak doświadczasz „siebie” TU i TERAZ - bez ględzenia umysłu, który nap…a o konstruktach, informacjach i innych takich.
Gdy myśli brak, to wtedy jest stan, w którym występują tylko bezpośrednie doświadczenie, czyli surowe uczucia, które nie zostają nazwane, określone, wyetykietowane, itd.
Innymi słowy, skoro takie jest to doświadczenie, to się nim po prostu podziel. TU i TERAZ, OK?
Tu i teraz dzieje się odpowiadanie na te pytania zadane.
Ale my tutaj nie zajmujemy się porównywaniem albo dopytywaniem. Jak ci się zdaje – dlaczego?
Porównywanie i dopytywanie może być rozumiane jako określanie co jest czym, czyli etykietowaniem, co sprawia, że brak jest bezpośredniego doświadczenia.
zgubne jest wymienianie się opiniami odnośnie czegokolwiek
Ha ha ha ha ha
No właśnie.
To zależy w sumie, równie dobrze może być też to uznawane za neutralne, bo nie zmienia to w żaden sposób natury życia.
bo w momencie gdy to następuje pojawia się interpretacja i opis danego zagadnienia, czyli to, co wcześniej było bezpośrednim doświadczeniem przestaje nim być. gdy myśli zaczynają wywierać swoje działanie na dane zjawisko.
No właśnie.
No i co w związku?
(Ale niech ten umysł się zamknie – znowu, chociaż na chwilkę).
LOL
Nie sposób jest totalnie wyłączyć umysł, jeśli chce się odpowiedzieć na pytania, które wymagają jakiegokolwiek stopnia analizy.
Zważywszy również to, że samo używanie słów jest samo w sobie swoistą formą analizy.
Biorąc to pod uwagę wyłączając umysł nie będzie się w stanie odpowiedzieć na pytania 🤷
Re: Quest for a new perspective
Człowieku, jeżeli są mistrzostwa świata w unikaniu odpowiedzi, filozofowaniu i owijaniu w tzw. bawełnę, to masz tu pucharek 🏆 – jesteś mistrzem! LOL
Powiedz mi jedną rzecz.
Tylko nie ściemniaj, bo i tak zaraz wyjdzie w praniu.
Czy zauważasz, że jakby w głowie (chociaż nie ma dowodu, że to akurat tam) masz gadacza, który non-stop 24/7 opowiada ci historię o życiu Krzyśka?
Widzisz to czy nie?
Powiedz mi jedną rzecz.
Tylko nie ściemniaj, bo i tak zaraz wyjdzie w praniu.
Czy zauważasz, że jakby w głowie (chociaż nie ma dowodu, że to akurat tam) masz gadacza, który non-stop 24/7 opowiada ci historię o życiu Krzyśka?
Widzisz to czy nie?
Warmly,
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Re: Quest for a new perspective
Człowieku, jeżeli są mistrzostwa świata w unikaniu odpowiedzi, filozofowaniu i owijaniu w tzw. bawełnę, to masz tu pucharek 🏆 – jesteś mistrzem! LOL
Jeżeli to co odpowiedziałem określasz jako unikanie odpowiedzi, może to oznaczać, że ułożona została w myślach historia odnośnie tego jak powinny odpowiedzi na te pytania wyglądać, co nie jest bezpośrednim doświadczeniem, a opowieścią 🤷
Powiedz mi jedną rzecz.
Może zostać ewentualnie napisane, chyba że komunikacja przejdzie na komunikator innej formy 🧐
Czy zauważasz, że jakby w głowie (chociaż nie ma dowodu, że to akurat tam) masz gadacza, który non-stop 24/7 opowiada ci historię o życiu Krzyśka?
Widzisz to czy nie?
Oczywiście, że jest takie postrzeganie.
Re: Quest for a new perspective
Podasz parę przykładów?Oczywiście, że jest takie postrzeganie.
Warmly,
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Re: Quest for a new perspective
Oddychanie, mówienie, chodzenie.
Re: Quest for a new perspective
A przykłady na
podasz jakieś?gadacza, który non-stop 24/7 opowiada ci historię o życiu Krzyśka?
Warmly,
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Re: Quest for a new perspective
Jestem magazynierem, atrakcyjność u kobiet jest wsprost proporcjonalna do wzrostu ciała, potrzebuję pracować, aby mieć pieniądze na jedzenie.
Re: Quest for a new perspective
No właśnie. Klasyk.
Obserwujesz pewnie, co się dzieje jak już pojawią się takie myśli – takie identyfikacje, autosabotaże, itp.?
Co się wydarza następnie?
I jeszcze następnie?
Obserwujesz pewnie, co się dzieje jak już pojawią się takie myśli – takie identyfikacje, autosabotaże, itp.?
Co się wydarza następnie?
I jeszcze następnie?
Warmly,
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Re: Quest for a new perspective
Obserwujesz pewnie, co się dzieje jak już pojawią się takie myśli – takie identyfikacje, autosabotaże, itp.?
Umysł przyzwyczaił się do tego, aby identyfikować myśli jako osobiście dotyczące mnie jako jednostki, która jest oddzielna od całej reszty życia.
Co się wydarza następnie?
I jeszcze następnie?
Po pojawieniu się jednej myśli identyfikującej z jednostką, pojawia się kolejna i kolejna i kolejna, tak bez końca z tym.
Re: Quest for a new perspective
W rzeczy samej....pojawia się kolejna i kolejna i kolejna..
Coś jeszcze je napędza w międzyczasie - między jedną a drugą? Jakaś reakcja na przykład?
Próbowałeś jakoś to ogarnąć? Zwykle próbujemy różnych sposobów bo niełatwo się żyje z tym nieustającym monologiem.... tak bez końca z tym.
Warmly,
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Re: Quest for a new perspective
Coś jeszcze je napędza w międzyczasie - między jedną a drugą? Jakaś reakcja na przykład?
Oprócz samych myśli związanych z identyfikacją może również występować identyfikacja w formie emocji, jakoby one były związane z jednostkowością.
Próbowałeś jakoś to ogarnąć? Zwykle próbujemy różnych sposobów bo niełatwo się żyje z tym nieustającym monologiem.
Chyba wystarczyłoby po prostu aby pamiętać, że ani myśli, ani emocje nie świadczą o odrębności od całości życia.
Stosujesz jakieś inne sposoby?
Re: Quest for a new perspective
Tak, jest myśl, zaraz jest reakcja emocjonalna, potem kolejna myśl podkręcona poprzednią reakcją, kolejna reakcja jeszcze bardziej podkręcona, i się dzieje.identyfikacja w formie emocji, jakoby one były związane z jednostkowością.
Łatwo w tym kołowrocie wpaść w tę, jak mówisz, jednostkowość.
Myśl plus emocja.
Ale czy zwróciłeś uwagę, że wielu ludzi ma myśli tego samego typu? Ilu ludzi myśli o sobie: „Jestem magazynierem/listonoszem/matką/mężczyzną itd.”? Ilu ludzi zadręcza się, że nie są specjalnie atrakcyjni dla płci przeciwnej bo to czy tamto? Ilu ludzi rozmyśla nad tym, że trzeba chodzić do pracy, żeby mieć za co żyć?
Więc te myśli nie mają nic do naszej jednostkowości, wyjątkowości, podmiotowości.
Czy jesteśmy w stanie stwierdzić, skąd się w ogóle biorą?
Co się z nimi dzieje, jak już zostaną zauważone?
Czym w ogóle są? (cokolwiek by na te tematy powiedzieć będzie fantazją i spekulacją)
Na zdrowy rozum – tak. No bo nie da się na dłuższą metę tak po prostu wyłączyć tego gadania. Zwłaszcza jak do zaklętego kręgu wejdą emocje.wystarczyłoby … pamiętać, że ani myśli, ani emocje nie świadczą o odrębności od całości życia.
Ale czy udaje się tak po prostu pamiętać?
Czasem tak, częściej pewnie nie.
Najlepiej eksperymentować.Inne sposoby?
Na przykład można traktować to nieustające gadanie jak pijaczka na przystanku, który rzuca wulgaryzmy w naszym kierunku – zignorować i odejść parę kroków, a on niech sobie tam gada. Kogo to. Coś jak radio w samochodzie, którego nikt specjalnie nie słucha.
Można też w stronę gadacza rzucić paroma brzydkimi słowami – bo czemu nie. Na chwilę się zatnie i masz moment ciszy. Możesz odetchnąć.
Można posłać mu mentalnego buziaka, żeby wiedział, że widzimy, że pitoli jak potłuczony.
Można po prostu obśmiewać te bzdury, jakie opowiada – wszystko jedno, czy na głos, czy w myślach. Jest taka teoria, że wyśmiewanie tych głupot pomaga przeprogramować jakieś tam połączenia w mózgu, przez co to gadanie z czasem staje się mniej upierdliwe. Nie wiem, czy tak jest naprawdę. Ale to gadanie jest często naprawdę bardzo śmieszne.
W każdym razie najważniejsza jest konsekwencja i nieustępliwość. Bo to jest rozrywka na całe lata – w sumie niezła, bo darmowa. Ludzie czasem myślą, że jak będą na to bardzo uważać przez kilka dni czy tygodni, to temat się rozwiąże. Niestety, tak to nie działa.
A ty masz jakieś sposoby?
Jak chcesz, to popróbuj tych moich przez dzień czy dwa, i daj znać, jak się sprawdzają.
Warmly,
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Magdalena
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nothing can be known. Everything is to be questioned.
https://youtu.be/_XyaaGZuWfY?si=bvkF-MNoeWBUUFe3
;-)
Re: Quest for a new perspective
Ale czy zwróciłeś uwagę, że wielu ludzi ma myśli tego samego typu? Ilu ludzi myśli o sobie: „Jestem magazynierem/listonoszem/matką/mężczyzną itd.”? Ilu ludzi zadręcza się, że nie są specjalnie atrakcyjni dla płci przeciwnej bo to czy tamto? Ilu ludzi rozmyśla nad tym, że trzeba chodzić do pracy, żeby mieć za co żyć?
Więc te myśli nie mają nic do naszej jednostkowości, wyjątkowości, podmiotowości.
Może być to zależne od tego, że nie wpadną na to. aby zakwestionować swoje poglądy/opinie/myśli.
Czemu nie wpadają na to?
Może mają zbyt mocno głowę zaprzątniętą innymi sprawami i nawet nie przyjdzie im do głowy, że można zakwestionować poglądy, które się do tej pory ukształtowały.
Myślę, że te myśli mają właśnie zasadniczy wpływ na postrzeganie w kategorii jednostkowości, wyjątkowości, podmiotowości, zważywszy że przyjmując te poglądy (opowieści) jako własne, powoduje to identyfikację, a identyfikacja jest przypisaniem opowieści, czyli wyzbyciem się tego, czym wcześniej było bezpośrednie doświadczenie.
Czy jesteśmy w stanie stwierdzić, skąd się w ogóle biorą?
Co się z nimi dzieje, jak już zostaną zauważone?
Czym w ogóle są? (cokolwiek by na te tematy powiedzieć będzie fantazją i spekulacją)
Właśnie nie sposób dojść do tego skąd się biorą.
W przypadku gdy zostaną zauważone, wtedy można podjąć interpretacji - czyli określić czym tak właściwie w rozumowaniu są.
Czym w ogóle są?
Najprościej byłoby stwierdzić, że są czymkolwiek, co widocznie jest dostrzegane, nic więcej do tego nie dodając.
Ale czy udaje się tak po prostu pamiętać?
Czasem tak, częściej pewnie nie.
Wyjdzie w praniu czy starając się pamiętać o tym sposobie, czy w dalszej perspektywie po prostu nie przejdzie te stosowanie w bardziej automatyczny (nawykowy) tryb.
Ludzie czasem myślą, że jak będą na to bardzo uważać przez kilka dni czy tygodni, to temat się rozwiąże. Niestety, tak to nie działa.
Różnie z tym może być, ale się nie zweryfikuje tego, dopóki się nie sprawdzi w praktyce.
Najtrudniejszym elementem tego prawdopodobnie jest, aby pamiętać żeby przeprowadzać tę praktykę, zwłaszcza w momentach gdy myśli intensywnie uciskają (intensywne emocje mają w tym dużą rolę).
A ty masz jakieś sposoby?
Moim sposobem jest przyjęcie dużej ilości treści przez głowę, co w założeniu skutkowałoby tym, że w intensywnych chwilach zostanie zmieniony sposób postrzegania sytuacji.
Jakby nie patrzeć, to można to określić jako takie pranie mózgu wykonywane na sobie samym, a zawsze lepsze takie świadome, niż takie, w którym z zewnątrz próbują Ci wbić dany sposób postrzegania rzeczywistości.
Zdaje się, że najskuteczniejszą formą obrony przed praniem mózgu z zewnątrz jest umiejętne posługiwanie się krytycznym myśleniem 👍
Jak chcesz, to popróbuj tych moich przez dzień czy dwa, i daj znać, jak się sprawdzają.
W porządku, tylko nie wiem czy będę miał jakieś intensywne sytuacje przez te najbliższe kilka dni.
Będzie co będzie 😇
Who is online
Users browsing this forum: No registered users and 66 guests

